































































Monika i Marcin
Już podczas pierwszego spotkania wiedzieliśmy, że współpraca będzie przebiegała bez problemu. Cały dzień od przygotowań do oczepin przebiegał bez najmniejszego stresu. Widać było, że Adam angażuje się w pracę i robi to tak jak opisał nam na spotkaniu. Nie było pozowania i sztucznych uśmiechów, a plener był świetną zabawą, którą bardzo miło wspominamy. Dziękujemy za utrwalone wspomnienia!
...tort został zjedzony, kwiaty zwiędły a suknia leży w szafie...jedyne co pozostało to fotografie...
Joe Buissink